Co najmniej czterdzieści osób zginęło a ponad pół tysiąca zostało rannych w wypadku kolejowym na jednym z najbardziej ruchliwych dworców w stolicy Argentyny Buenos Aires. W wagonach wciąż są uwięzieni ludzie. "Wagony wbijały się w siebie. Jeden wbił się na sześć metrów" - mówi minister transportu Juan Pablo Schiavi.