Rosjanie nie potwierdzają na razie informacji, że dowiercili się do antarktycznego jeziora Wostok, odciętego od świata miliony lat temu. Jak podkreśla szef ekipy badawczej Walerij Łukin, trwa jeszcze analiza danych z czujników monitorujących odwiert. Jeśli jednak doniesienia znajdą potwierdzenie w obliczeniach, byłby to przełom w światowej nauce.