Ton niezadowolenia z siebie i ze świata z pierwszego tomu "Dziennika" Sławomira Mrożka, w tomie drugim jeszcze się pogłębia. Z zapisków z lat 70. wyłania się obraz dramaturga walczącego z permanentnym kryzysem twórczym, nadmiernym pociągiem do alkoholu i kompleksami.Zobacz cały artykuł w serwisie rss.feedsportal.com »